torunskifestiwalksiazki.pl to miejsce, w którym wyjdziesz naprzeciw klientowi

Ryby z marketu czy z gospodarstwa?

Jędrzej Bąk 2020-03-05 0 komentarzy
Ryby z marketu czy z gospodarstwa?

Źródło pochodzenia ma znaczenie – zwłaszcza jeżeli chodzi o ryby, które są wyjątkowo podatne na zmiany środowiska, w którym żyją. Widać to na przykładzie gatunków morskich, które pochłaniają niezliczone ilości odpadów plastikowych i innych zanieczyszczeń.

Ryby z marketu czy z gospodarstwa?

Nieważne, czy chodzi o karpia na świąteczny stół, czy sandacza na kolację - w przypadku ryb nabywanych w markecie, należy zwrócić uwagę na oznaczenia na opakowaniach. Powinny znaleźć się tam takie informacje, jak: nazwa, pochodzenie (hodowla, akweny morskie, śródlądowe) oraz miejsce połowu. Ten ostatni element jest szczególnie istotny z punktu widzenia zdrowotności, zwłaszcza w przypadku ryb pochodzenia azjatyckiego – istnieje tu duże prawdopodobieństwo wątpliwych praktyk hodowlanych (antybiotyki, hormony itp.).

Dużo lepszym wyborem, jeżeli chodzi o ryby słodkowodne, są gospodarstwa rybackie. Hodowla zwierząt wodnych odbywa się tam w warunkach kontrolowanych, z uwzględnieniem naturalnych warunków życia tych zwierząt. Najczęściej w stawach hodowane są karpie oraz pstrągi. To właśnie te gatunki uznaje się za najmniej zanieczyszczone. Ponadto utrzymywanie gospodarstw wpływa korzystnie na ekosystemy wodne, co jest istotnym aspektem dla osób dbających o ekologię. Warto zaznaczyć, że ryby rozwijające się w naturalnym środowisku nie potrzebują antybiotyków, ani wspomagaczy wzrostu, a do osiągnięcia prawidłowej wagi wystarczy dobrej jakości zboże oraz naturalnie wytwarzany w zbiornikach plankton.

Ryby hodowlane, takie jak te pochodzące z Gospodarstwa Rybackiego KOCK, to zdrowa alternatywa dla żywności sprzedawanej w marketach. Warto urozmaicić dietę o gatunki słodkowodne pochodzące z pewnych źródeł.

Podobał Ci się artykuł? Zostaw komentarz!